
Autor: Michael Grant
Seria: Gone. Zniknęli
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2009
Z pewnością każdy z Was został kiedyś w domu sam, bez opieki. Pożegnaniu rodziców towarzyszyło podekscytowanie- nareszcie można poszaleć! Samotność i większa swoboda cieszyły, ewentualne obawy i małe strachy mijały, gdy wracali rodzice.
A co, gdyby nagle zniknęli wszyscy ludzie powyżej 15 roku życia? Gdyby pod nieprzekraczalną kopułą (zwaną ETAPem) zamknięto niczego nieświadomych nastolatków? Co, gdyby zaczęły zachodzić dziwne, niewytłumaczalne zjawiska? Gdyby kolega ze szkoły nagle zaczął strzelać laserami z rąk? Co, gdyby nie było nikogo, kto powiedziałby, że nie ma powodu do niepokoju?...
To właśnie stało się w Perdido Beach. W jednej chwili wszyscy dorośli zniknęli. Zamilkły telefony. Internet i telewizja przestały działać. Pozostawione samym sobie dzieci musiały nauczyć się funkcjonować w tym nowym, dziwnym świecie. A łatwe to nie było.
Interesująca fabuła to wielki atut tej serii. Społeczeństwo złożone z samych nastolatków to temat, z jakim się jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam. Michael Grant przedstawił go w bardzo ciekawy sposób. Akcja toczyła się szybko, wydarzenia były zaskakujące, a postaci niebanalne. Dzięki dużej liczbie bohaterów miałam okazję spojrzeć na zdarzenia z innych perspektyw. Mnogość charakterów pozwoliła mi szybko znaleźć własnych ulubieńców (dla mnie okazali się nimi Edilio, Sam i Astrid) jak i postaci irytujące (Albert!), a także niewzbudzające mojej sympatii (Drake). Z zapartym tchem śledziłam ich losy i przeżywałam każdy sukces czy porażkę. Z każdym kolejnym zdaniem bardziej wczuwałam się w ich sytuację i niecierpliwie czekałam na rozwój wydarzeń.
Po przeczytaniu pierwszej części wiedziałam już, iż seria GONE będzie jednym z moich ulubionych cykli. I rzeczywiście tak się stało. Z wytęsknieniem oczekiwałam kolejnych tomów, wciąż było mi mało opowieści o ETAPie. Odkładając książkę na bok nie przestawałam o niej myśleć- ciągle dręczyło mnie pytanie, co będzie dalej. Ale co było dalej po fazie niepokoju i jak na to zareagowałam, opowiem Wam innym razem :)
Tę książkę polecam wszystkim nią zainteresowanym jak i (jeszcze) niezainteresowanym. Zapewniam, że już po kilku stronach wszyscy będziecie śledzić wydarzenia z przejęciem. Warto zapoznać się z tą pozycją.
10/10
Recenzja z dedykacją dla Tris, którą ściskam :D
Kto dostał dziś wyniki egzaminu? Jak poszło? ;>
Pozdrowienia!


